Nieperfekcyjna Mama

PAN TATUŚ W DOMU

Otóż chłopy! Wiecie co się dzieje, gdy cały dom, z dziećmi na czele, zostawiacie na barkach swojej partnerki? Wariuje!

Nowy Smart ForTwo  Cabrio – premiera

Autokult

Nowy Smart ForTwo Cabrio – premiera

Giełda klasyków

Mercedes 190E W201 1992 – 9900 PLN – Kraków

Jest jeszcze w wieku, kiedy rzadko kto postrzega go jako samochód klasyczny. Dla większości wciąż jest to przeciętny, nie wyróżniający się szczególnie na ulicy samochód. Optyka zmienia się całkowicie, kiedy zajmiemy miejsce za kierownicą. Z wewnątrz – to najlepsza niemiecka szkoła sprzed lat, gdzie wszystko jest pod ręką. Mercedes 190E W201 to samochód doskonale zaprojektowany, […] Post Mercedes 190E W201 1992 – 9900 PLN – Kraków pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Pasja Smaku

Frużelina brzoskwiniowa

Wiem, że na frużelinę najbardziej nadają się wiśnie i czereśnie, ale frużelina brzoskwiniowa też jest pyszna! Ma kolor słonecznego lata, więc będzie świetnym dodatkiem do jesiennych i zimowych deserów. Teraz  ceny brzoskwiń na bazarach są naprawdę niskie, więc warto zaopatrzyć się w kilka kilogramów owoców. Ja kupowałam po 2 zł/kg. Polecam zamykać ją w mały słoiczkach – porcja w sam raz do śniadania.     Składniki /na 3 słoiczki/: 1 Czytaj dalej... Artykuł Frużelina brzoskwiniowa pochodzi z serwisu Pasja Smaku.

Giełda klasyków

Mercedes 230 CE C124 1992 – 25000 PLN – Kalisz

Choć obniżone zawieszenie i osiemnastocalowe felgi nie każdemu muszą się podobać, na pewno nowy lakier i ogólne odświeżenie samochodu pomagają mu zyskać nowe życie. Ten Mercedes 230 CE C124 w czarnej karoserii z czarnym wnętrzem wygląda niemal gangstersko, choć czterocylindrowy silnik predysponuje go bardziej do spokojnej, ekonomicznej jazdy, niż do pościgów. Mercedes 230 CE C124 […] Post Mercedes 230 CE C124 1992 – 25000 PLN – Kalisz pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Chlebek bananowy z malinami i czekoladą

Wypieki i Dania z Pasją

Chlebek bananowy z malinami i czekoladą

Proste ciasto z masłem orzechowym i renklodami

Smaczna Pyza

Proste ciasto z masłem orzechowym i renklodami

Pyszna polędwica  łososiowa wędzona

Kulinarne Pyszności Molki

Pyszna polędwica łososiowa wędzona

Za wędliną ze sklepu nie przepadam, pełno w niej chemii konserwantów. Najlepsza ze sklepu nie zastąpi nam domowej. Od dłuższego czasu robię domowe wędliny podając je różnej obróbce. Zamarzyła mi się polędwica łososiowa wędzona bez parzenia.  Były kilka prób mniej lub bardziej udanych do czasu aż powstał idealny przepis na polędwicę łososiową wędzoną. Muszę się pochwalić smak, aromat wygląd powalił nie jedną osobę na kolana. Polędwica wyszła pyszna, aromatyczna, genialna w smaku.Rozpływająca się w ustach.. Najlepiej smakuje z domowym chlebem żytnim na zakwasie. Jedynym minusem jest to ze zbyt szybko znika z lodówki. Dlatego też dziś zrobiłam powtórkę i do solanki wrzuciłam polędwiczki w  niedzielę lub poniedziałek kolejne dymienie. składniki 3 szt polędwiczki wieprzowesolanka 1 litr wody2 łyżki czubate pektosmaczek Tradismak klik6 liści laurowych pokruszonych2 łyżeczki grubo mielonego  czarnego pieprzu1 łyżeczka pieprzu z  kolendrą3 -4 ząbki czosnku2 ziela jałowca1 łyżeczka słodkiej mielonej paprykiWykonanie Polędwiczkę oczyszczamy pozbawiamy błon , dokładnie myjemy osuszamy ręcznikiem papierowym.Peklowanie Do naczynia  którym będziemy peklować polędwiczki wlewamy wodę dodajemy pieprz liście laurowe, czosnek, jałowiec paprykę  i pekrosmaczek. Mieszamy do rozpuszczenia się pelkosmaczka. Do solanki wkładamy polędwiczki, wstawiamy do lodówki na 3 -4 dni. Wyjmujemy polędwiczkę myjemy pod wodą osuszamy ręcznikiem papierowym. Na drążku wieszamy polędwiczkę i wentylatorem /wiatraczkiem osuszamy około  2-3 godziny ( polędwiczka powinna być sucha.  Jak się uda na polędwiczce obkładamy liśćmi laurowymi z solanki.Wędzenie  Ustawiamy komorę wędzarni na 50 stopni wędzimy przez około 3,5 godziny podnosimy temperaturę do 70 stopni i wędzimy około 40 minut.

Letnie smaki mojego dzieciństwa

Z ŻYCIA MAMY I CÓRKI

Letnie smaki mojego dzieciństwa

1000. Ebelskivers

Poranek na słodko

1000. Ebelskivers

Po drugiej stronie brzucha

Pożyczanie sobie zabawek - dzielenie się z innymi dziećmi. To moje, moje, moje!

Uwielbiamy spędzać czas na dworze, gdzie spotykamy mnóstwo dzieci które, mają ze sobą swoje zabawki. Nie wiem jak to jest u was, z moich obserwacji najlepsza zabawka to ta którą bawi się inne dziecko, "czyjaś". Staram się Janka uczyć pożyczania zabawek, jeśli akurat się nimi nie bawi, staram się też żeby nie zabierał zabawki innym dzieciom wbrew ich woli. Niestety na naszym osiedlu jest różnie

Tosty z mozzarellą i rzodkiewką z sadzonym jajkiem przepiórczym

Niezły młynek

Tosty z mozzarellą i rzodkiewką z sadzonym jajkiem przepiórczym

Kaszotto, pęczotto z warzywami i słonecznikiem

Kruche Babeczki

Kaszotto, pęczotto z warzywami i słonecznikiem

Hej :)) Dzisiaj coś lekkiego, jedna z moich ulubionych kasz, czyli pęczak z cukinią, papryką, marchewką, cebulką i słonecznikiem. Uwielbiam takie dania, no i kasze :) Miłego dzionka :))Składniki:150 g kaszy pęczak1 litr bulionu warzywnego1 cebula2 marchewki1/2 cukinii1/2 czerwonej paprykisól różowasłonecznik1 łyżka masłanatka pietruszkiNa patelni rozgrzewamy troszkę masła i podsmażamy na nim pokrojone warzywa (cukinię, paprykę i marchewkę), jak warzywa zaczną robić się miękkie, to przekładamy je do miseczki. Na patelnie wrzucamy pokrojoną cebulę, możemy dodać jeszcze troszkę masła. Jak się nam zeszkli, dodajemy przepłukaną kaszę. Podsmażamy około dwie, trzy minuty. Dodajemy trochę bulionu, kaszę dusimy pod przykryciem. W trakcie mieszamy i dodajemy bulion. Ja przy ostatniej partii bulionu, do kaszy dodałam warzywa, chwilkę poddusiłam, dodałam pozostałe masło, słonecznik, natkę pietruszki, doprawiłam solą i dokładnie wymieszałam. Gotowe :))

Kostka kremowo - czekoladowa

EWA W KUCHNI

Kostka kremowo - czekoladowa

Czy zdarza się Wam, że używacie gotowych mieszanek na masy do ciast ?Ja miałam jedno pakowanie takiej mieszanki i przyznam, że szkoda mi było wyrzucić.Postanowiłam zaryzykować i zrobić z tej mieszanki krem.I ku memu zaskoczeniu wyszedł całkiem smaczny.Więc od czasu do czasu nic się nie stanie jeśli użyjemy gotowca.Oby nie za często.Rozwiń i czytaj przepis :

Słodka cebula balsamiczna

Smakołyki alergika

Słodka cebula balsamiczna

Weekendowe linkowanie. Warto czytać dzieciom. VIII

KIEDY MAMA NIE ŚPI

Weekendowe linkowanie. Warto czytać dzieciom. VIII

Przecier pomidorowy zalewany oliwą

PROSTE POTRAWY

Przecier pomidorowy zalewany oliwą

Dlaczego warto wziąć udział w akcji społecznej „Z serca dla dzieci”?

PAMIĘTNIK MAMY

Dlaczego warto wziąć udział w akcji społecznej „Z serca dla dzieci”?

Ciastka ze śliwkami. Ciastka na serku homogenizowanym

Niebo na talerzu

Ciastka ze śliwkami. Ciastka na serku homogenizowanym

To półkruche ciasto zagniecione z dodatkiem homogenizowanego serka, dzięki któremu dłużej zachowuje świeżość. Śliwki rekomendować nie trzeba, pieczona smakuje wyśmienicie. Najlepiej posypać ją niewielką ilością brązowego cukru, który skarmelizuje się podczas pieczenia, a jeśli śliwki soczyste - zwyczajnie rozpuści. Na ciastkach ze zdjęć występuje biały w grubych kryształkach, brązowy jak raz wyszedł. Ten sam rodzaj ciastek można wykonać z niedużymi morelami, jagodami czy cząstkami jabłek. składniki ( na ok. 20 - 25 szt szt) : - 220 g mąki pszennej- 180 g masła- 3 łyżki cukru - żółtko- 200 g waniliowego serka homogenizowanego- kilkanaście śliwek- trochę brązowego cukru do posypania ciastek Masło pokroić na nieduże kawałki, zagnieść ręcznie lub mikserem (z końcówką hak) na jednolite ciasto. Gdyby mocno się kleiło, dodać nieco więcej mąki. Rozwałkować na dobrze podsypanym  mąką blacie, na grubość ok. 0,5 cm. Piekarnik ustawić na 170 st. Wycinać z ciasta foremką lub szklanką kółka, nieco większe niż połówka śliwek. Podważać łopatką i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdym kółku położyć połówki owoców i lekko prószyć je cukrem. Uformować dookoła owoców niewielki rant w kształcie "słoneczka". Wstawić do całkowicie nagrzanego piekarnika z funkcją góra-dół-termoobieg, na ok. 10 - 15 minut. Piec do zrumienienia ciastek. Mówię Wam- niebo na talerzu :)

Klopsy w sosie z mleczka kokosowego

Dusiowa Kuchnia

Klopsy w sosie z mleczka kokosowego

Futrzana kamizelka – trendy na jesień

TYGRYSIAKI

Futrzana kamizelka – trendy na jesień

Makron szpinakowy z kurkami i cukinią

Kuchnia Breni

Makron szpinakowy z kurkami i cukinią

Wegetariańskie kotlety z pieczarek i jajek

Kucharskie przepisy Betty

Wegetariańskie kotlety z pieczarek i jajek

Wegetariańskie kotlety z pieczarek są prawdziwym rarytasem dla kogoś kto lubi aromat i smak smażonych pieczarek. Ja uwielbiam! Jeszcze do niedawna nie miałam pojęcia o istnieniu takiej wersji kotletów, gdyby nie Ania, jedna z moich czytelniczek i członkini Facebookowej ekipy. To ona podała przepis na kotlety z jajek, a ja go trochę zmodyfikowałam, w taki oto sposób powstała wersja nieco bardziej pieczarkowa ale również z jajkami. Kotlety mają same zalety; są fantastyczną alternatywą dla mięsa, a przy tym proste w wykonaniu, bardzo tanie i smaczne. Co tu dużo mówić w tych kotletach są tylko pieczarki jajka i oczywiście odrobina przypraw. Polecam!Składniki:6 jajek ugotowanych na twardo2 jajka surowe40 dag pieczarek1 cebulapeczęk natki pietruszki1 szklanka bułki tartej1 kajzerka (namoczona)sól i pieprzolej do smażeniaPrzygotowanie:Jajka ugotować na twardo, wystudzić i obrać. Cebulkę obrać i pokroić w drobna kostkę. Grzyby umyć osuszyć i również pokroić w drobną kosteczkę albo zetrzeć na tarce o grubych oczkach (jarzynowej). Można również skorzystać z robota do siekania warzyw, ja tak zrobiłam.Na patelni rozgrzać łyżkę oleju i zeszklić cebulę, dodać posiekane pieczarki i smażyć aż cały sok z nich odparuje. Mi to zajęło 8 minut. Odstawić pieczarki by wystygły.W między czasie jajka utrzeć na tarce, posiekać lub rozdrobnić je za pomocą robota tak jak grzyby (ja tak zrobiłam).Przełożyć posiekane jajka do większej miseczki, dodać mocno odciśniętą kajzerkę, 4 łyżki bułki tartej, pęczek natki pietruszki drobno posiekanej, 2 surowe jajka oraz przesmażone grzyby. Doprawić do smaku solą i pieprzem i dokładnie wyrobić masę na kotlety. Z masy formować w dłoniach kotleciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju, po obu stronach na rumiano.Smacznego!Uwaga: z tych proporcji wyszło mi 11 dosyć sporych kotletów. Jeżeli planujesz mniejszą porcję, możesz użyć mniejszej ilości pieczarek np o 20 dag. Pozostałe proporcje składników pozostaw niezmienne.Przepisy kulinarne Betty Skoro tu jesteś, będzie mi miło jak zostawisz ślad po sobie, wyrazisz własne zdanie, opinie na temat moich potraw. Dziękuję za odwiedziny!

10 pomysłów diy na nowy rok szkolny

twojediy

10 pomysłów diy na nowy rok szkolny

Najlepsze brownie

Poezja smaku

Najlepsze brownie

To prawda, niektóre fotoradary wracają do magazynów, lecz nie otwierajcie jeszcze szampana

Autokult

To prawda, niektóre fotoradary wracają do magazynów, lecz nie otwierajcie jeszcze szampana

Klinika

RAINBOW TRACK

Klinika

               Przed niewielkim budynkiem widzę kilku oczekujących. Rzuca mi się w oczy chłopak. Zawsze w tym samym miejscu cierpliwie czeka na swoją kolej. Obficie obandażowaną i wielką od opuchlizny nogę kładzie swobodnie na trawie. Macha z daleka choć nie jest skory do rozmów. Co się dziwić, nikt nie jest tu dla przyjemności. Inny, okryty kolorowym materiałem wygląda nieciekawie. Zdrowa ręka podtrzymuje owiniętą i paskudnie rozharataną dłoń. Wykrzywiona bólem twarz próbuje uśmiechnąć się na przywitanie. Nawet nie zagaduję. Oszczędzam mu wysiłku, kiwam tylko głową.Klimat Afryki nie należy do najłatwiejszych. Zaniedbanie i zlekceważenie małych niekiedy zadrapań prowadzi do ogromnego bólu, infekcji i długotrwałego leczenia. Upał, kurz, pot nie pomaga w gojeniu. Dwa małe pokoiki. Jeden do konsultacji, drugi do opatrunków. Kobieta owinięta białą chustą nawet przez chwilę nie piśnie z bólu. W szpitalu nie trafili z zastrzykiem. Mocne lekarstwo rozlało się w miejscu gdzie wyżarło skórę i zostawiło otwartą, wielką ranę. Każdy dotyk sprawia niewyobrażalne cierpienie. Znosi to bez zająknięcia. Malec wyje. „Musimy oczyścić kostkę”, tłumaczy pielęgniarka. Przytrzymuję jego nogi i ręce. Wyrywa się jak przerażone zwierzątko. Wierzga nogami. Krzyczy z przerażenia. „Nie możesz grać w piłkę”, tłumaczy matka. „Dopóki rana się nie zagoi”. Malec nie słuchał. Bieganie po boisku i kopanie piłki spowalnia leczenie. Z dziury na kostce wydobywa się ropa, krwawi. Następnym razem posłucha. Następnym razem będzie lepiej.  Tuż przed zamknięciem zjawia się maleństwo z poparzonym karkiem. Nie płacze. Ciekawość wywołana aparatem na chwilę odwraca jego uwagę. Puszcza kurczowo przyczepione do mamy rączki. Nie uśmiecha się. Nie ma nic do śmiechu. Rana piecze.Skaleczenia są różnej maści. Zdarzają się wypadki przy pracy w polu, najczęściej od maczety. Wypadki na budowie. Wypadki na motorze. Rozcięcia na stopach. Ukąszenia, które przez ciągłe drapanie przeradzają się  w duże, rozdrapane do krwi rany. Są też przypadki niewytłumaczalne. Przypadki w których świat duchowy, walka dobra ze złem staje się widoczna, namacalna. Główna religia w Togo to voodoo. Składanie ofiar diabłu, fetysze, bóstwa, pakt z szatanem czy klątwy są na porządku dziennym. Pojawiają się rany które nie goją się kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Czy ich posiadacze wiedzą dlaczego, skąd? Tak. W Togo nie ma ateistów. Każdy wierzy w świat duchowy. Jest to najważniejsza część, istota ich życia. W większości niestety wyjątkowo mroczna.                 Jedziemy do oddalonej o ponad dwadzieścia kilometrów wioski. Droga pełna kurzu i dziur. Są tu chorzy, którzy nie są w stanie dojechać do miasta. Mnóstwo dzieci. Jak wszędzie w Afryce. Odwiedzamy kolejno pacjentów rozrzuconych o kilka, kilkadziesiąt, kilkaset metrów. Niektórzy nie mogą zapłacić za leczenie. Płaci się  200 FCFA, czyli około 1,30 zł.  Zapisani w zeszycie, następnym razem zapłacą. Z jednej chatki wychodzi babinka. Starutka. Trzymając się kija, trzęsie się na chudych, starych nogach. Cienkim, cichym głosem mówi coś o oczach. Podchodzę bliziutko, witam się z babcią. Ma słabe oczy. Nie mogę jej pomóc, nie teraz. Ale spróbujemy następnym razem. Dotrzymujemy obietnicy. Pamiętamy o jej oczach. Niestety żadne z przywiezionych okularów nie pasują. Spróbujemy raz jeszcze. Jedna kobieta to twarda sztuka. Nie boi się bólu. Z ran sączy się ropa. „Wyciskaj”, mówi. Zagryza wargi. Inna ma kota. Lubię ją. Nie dla tego że ma kota. Po prostu. Nie pytam czy go zje. Na razie jest mały. „Miałam dwa”, opowiadam. Przy następnej wizycie dopytuje się o ich imiona. Różni nas absolutnie wszystko. Kot to jedyne co nas łączy. Przynajmniej na razie.                Pomoc rannym rozpoczął dwadzieścia lat temu  pastor Hammer, z którego wielką rodziną mieszkamy od ponad miesiąca. Początkowo przyjmował rannych w domu, czyścił, bandażował, leczył, modlił się. Od tego czasu zbudował klinikę. Hammera zastąpiło młodsze pokolenie pielęgniarzy, pomocników, wolontariuszy, misjonarzy. Czy klinika, ta stacjonarna lub mobilna zarabia? Nie. Opłaty jakie ponoszą pacjenci nie starczają nawet na pokrycie kosztów bandaży. To po co to wszystko?  Z chęci niesienia pomocy. Łagodzenia bólu. Docierania tam, gdzie nie wielu chce dotrzeć. Nie chce lub nie może. Dawania nadziei. Zmiany. Robienia czegoś wbrew logice tego świata. Gdzie nie ma pieniędzy, ale jest coś więcej. Miłość do bliźniego. Chcecie poczytać o historii Hammera i Deli lub wesprzeć ich misję? Oto link:http://togochristianmission.org/                Z przyjemnością towarzyszę  pielęgniarzom w wizytach na wiosce. Nie opatruję, ale rozmawiam, przyglądam się, obserwuję. Nie zawsze jest to łatwe. Dla bardziej wrażliwych wioski voodoo mogą być męczące. Chcę jednak poznać odwiedzanych pacjentów. Dowiedzieć się kim są mieszkańcy wioski. Co robię. W co wierzą. Chcę zrozumieć czego się boją a co sprawia im radość. Po co? Jeszcze nie wiem. Nawet nie wiem czy mi na to pozwolą. Pewnie kiedyś się przekonam.Pozdrawiamy Was serdecznie i do usłyszenia wkrótce.

MAGNESIK

Wakacje z Harrym Potterem

  Czytanie bajek na dobranoc to u nas stały rytuał. Minio od samego początku uwielbiał wszelkie książeczki. W skupieniu leżał i wsłuchiwał się w tembr głosu Taty, który sprytnie wcielał się w role poszczególnych bohaterów.   Z baśni i bajek, … Continued Post WAKACJE Z HARRYM POTTEREM pojawił się poraz pierwszy w mAGNESik.

Słodkie puree z kurczakiem i cukinią

Dietetyczne fanaberie

Słodkie puree z kurczakiem i cukinią

Dlaczego dorośli mają dziwne zęby?

MALUSZKOWE INSPIRACJE

Dlaczego dorośli mają dziwne zęby?

Ta książka od razu zwróciła moją uwagę, gdy przeglądałam nowości wydawnicze. Dlatego z przyjemnością zgodziłam się ją zrecenzować na łamach naszego bloga ☺.To książka nie tylko dla maluchów, które niechętnie dbają o zęby. To pozycja dla wszystkich dzieci, które są niezwykle bacznymi obserwatorami otaczającej nas rzeczywistości i zadają mnóstwo pytań - niekiedy bardzo bezpośrednich.Czytaj więcej »